|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Nie lubię twojej pracy...
I znów ciemność otula mnie samotnością Nie mam już nic Minuty płyną leniwie niczym godziny Ukojenie krąży w żyłach omijając umysł Wyzbyłem się już całej zazdrości Uciszyłem zmysły, zamknąłem oczy Ukojenie krąży gdzieś w żyłach
Może to i się wyda tandetne i cienkie, ale takie ma być. Tandetne cienkie i prawdziwe. Spłynęło mi z głowy i serca i postanowiłem to zapisać :) Dotyczy to pewnej Zołzy, która ma okropną pracę, przez którą musi mnie co jakiś czas zostawiać. Najgorsze są noce kiedy zasnąć nie mogę, myślę i tęsknię. Nie da się tego zmienić, ale ponażekać można :) Taki to ze mnie straszny skurwiały trol, basista black metalowej kapeli, twardziel i cham, który czasem spod twardej skorupy wypuszcza z siebie wrażliwego mięczaka i tandetnego poetę :) Za ewntualne błędy ortograficzno stylistyczne teraz i w przyszłości przepraszam, ale z dyslekcją nie wygram, a jestem zbyt leniwy aby do słownika zajżeć :) Takim to wpisem Kudłaty wita na stronach tego bloga :) czwartek, 26 sierpnia 2010, koodlaty1984
Tagi:
Twórczość Kudłatego
Komentarze
2010/08/27 12:57:51
A propos... wspominałem Zołzie że spotkałbym się chętnie, dawno nic nie wypiliśmy :)
Zresztą piesy jeszcze nie miałeś okazji poznać :) 2010/08/27 18:15:59
koniecznie trzeba się spotkać któregoś pięknego na poznanie psiaka i skosztowanie szklaneczki jakiegoś napoju szlachetnego ;)
2010/08/31 01:55:38
Ooo jaka niespodziewanka ;) Witamy w gronie uzewnętrzniających się przez klawiaturę :)
Podoba mi się to ukojenie krążące w żyłach. Metaforycznie to roztrząsam. Człowiek ponarzekać musi żeby nie zwariować. Ale zaraz urlop, więc się z tym narzekaniem nie rozpędzaj, szwagier ;) 2010/08/31 09:59:32
:)
Za bardzo bym się uzewnętrzniła, pisząc, co mam na myśli, więc nie napiszę ;p Ale pięknie mnie zaskoczyłeś... :**: A Joaś cudnie roztrząsa wiersz ;) A Mordi musi wpaść - pewnie po naszym powrocie z Warmii :) |
wiesz, mimo wszystko i tak masz dobrze. Możesz widzieć swoją Zołzę codziennie.
A nie wszyscy mają możliwość spotykać się z kimś sobie bliskim tak często....